Co mistrza czyni? Warsztaty chóralne za nami!

Praktyka czyni mistrza. Wiele praktyki czyni wielkich mistrzów. A jeśli ćwiczy się dzień w dzień, siedem godzin dziennie, zdziera się gardło i wręcz kona z wokalnego wysiłku..? Wtedy jest się chórzystą Ars Cantandi!

 

Nasze coroczne warsztaty chóralne tym razem odbyły się w Głuchołazach a ośrodek w którym mieszkaliśmy i śpiewaliśmy mieścił się w Parku Krajobrazowym Gór Opawskich. Spokój ośnieżonej okolicy i szum płynącej nieopodal rzeki zagłuszały tylko okazjonalne śmiechy i śpiewy AC kamratów. Owe śpiewy okazały się być nie lada wyzwaniem, gdyż wraz z naszą dyrygentką na poligon prób przyjechał stos nut zapisany cyrylicą! Nie zaskoczę więc nikogo pisząc, że pierwsze nasze spotkanie z partyturą zamieniło się w grupowy taniec ołówków, którym choreografie dyktowała fonetyka sylab obcego nam alfabetu.

warsztaty Glucholazy2018 (1) (Copy)

Rozpoczęliśmy orkę. Podziały na drugie, trzecie soprany, równie mnogie głosy tenorów, wymagające partie altów i basów… To było prawdziwe wyzwanie. Na szczęście Pani - nasza dyrygentka - nie była sama. Wspierał ją i trzymał pieczę nad głosami męskimi Jerzy Butryn, przyjaciel AC i nasz emisyjny ekspert.

Praca nad utworami to wyjątkowo intensywne zajęcie nie tylko dla prowadzących próbę. Od nas - chórzystów - również wymaga ciągłego skupienia, wysiłku intelektualnego i fizycznego. Przy kompozycjach takich tuz jak Rachmaninov i z kłodami turlającymi się pod naszymi nogami, w postaci obcego alfabetu, ten trud pomnożony przez liczbę godzin prób w ciągu dnia, można było po nas poznać. Niektórzy padali ze zmęczenia:

warsztaty Glucholazy2018(7) (Copy)

Innym odbijała palma:

warsztaty Glucholazy2018 (Copy)

Na szczęście gdy zapadał zmrok, a na zegarze dobijała dziewiąta, atmosfera się zmieniała. Charakter naszych spotkań, mimo że wciąż gromadny, przechylał się w tę bardziej rozrywkową stronę. Tak jednego wieczora słuchaliśmy opowiadania o przygodach z Islandii przywiezionych przez Grzesia, innego urządziliśmy sobie wieczorek tańca towarzyskiego, a jeszcze innego oficjalnie przyjmowaliśmy nowych chórzystów do naszego grona.


Oficjalnie przyjmowanie nowych chórzystów nie jest wcale szczególnie oficjalne. Oto “starzy” członkowie chóru ubrani w dresy, zbierają się na widowni przed igrzyskami, w których “młodzi” muszą ze sobą rywalizować. Konkurencje są wymyślne tak jak to tylko możliwe, w tym roku były szczególnie specyficzne, dzięki czemu bawiliśmy się przednio. Jedną z nich było odtworzenie wyrazów twarzy wcześniej sfotografowanych “starych” chórzystów.

warsztaty Glucholazy 2018 (5) (Copy)

Z racji wybitnych umiejętności mimicznych osób na zdjęciu, rozpoznać można tylko Grzegorza Bieńko.

Jeszcze więcej zabawy przyniósł nam klasyczny DANCE OFF, czyli pojedynek na taniec. Starcie dwóch par obfitowało w romantyczne pozy żywcem wyciągnięte z ponętnego tanga, elementy taneczne folkloru słowiańskiego oraz figury tańca współczesnego. Uprzedzając pytania - pary tańczyły do jednej piosenki utrzymanej w nurcie Disco.

warsztaty Glucholazy 2018 (4) (Copy)

Kolejna konkurencja okazała się być wyjątkowo frapującym pojedynkiem. Oto Olga i Michał dostali zadanie by udowodnić sobie nawzajem, które z nich będzie w stanie powiedzieć “Ars Cantandi” z większą ilością słodkich pianek w ustach. Nie zdradzając wyników konkurencji dodam tylko, że Michał (na zdjęciu po prawej) po skończonej późną nocą zabawie, jechał o piątej rano zdać ostatni w jego sesji egzamin. Dzięki determinacji wykrzesanej przez wieczór pełen wyzwań, zdał śpiewająco!

warsztaty Glucholazy 2018 (3) (Copy)

Po wieczorze pełnym rozrywek i zacieśniania naszych więzi poszliśmy spać, by następnego dnia lekko przysypiać na porannej próbie. Wynik naszych zmagań z nutami oraz radości, które towarzyszyły nam przez te kilka dni, na pewno dostrzeżecie na scenie. Już niedługo w pełnej krasie zaprezentujemy repertuar nad którym pracowaliśmy i który wciąż doskonalimy na próbach. Jeśli mamy jakichś fanów na Podlasiu- szykujcie się na coś naprawdę wyjątkowego!

 

Tymczasem my wracamy do pracy, w końcu praktyka czyni mistrza. Wiele praktyki czyni wielkich mistrzów. My ćwiczymy naprawdę wiele, ale żebyśmy byli wielkimi mistrzami..? Nie przeginajmy :)

warsztaty Glucholazy 2018 (2) (Copy)

newsletter

 

Jeśli chcesz dostawać od nas informacje zapisz się na newleter